Sesja noworodkowa – 12 dniowy Leośbtn

O tym, że małe jest piękne już chyba nie muszę powtarzać, ale żeby aż tak!! Leoś jest przecudny a do tego  jest modelem idealnym. Słodko spał całą sesje pod czujnym okiem rodziców, którzy już gościli przed moim obiektywem przy okazji sesji ciążowej.
Jak Patrze na tego przystojniaczka to jestem pewna, że skradnie nie jedno kobiece serce.  Moje już skradł…..

 

A tak przy okazji ten post jest doskonałym miejsce aby rozwiać kilka wątpliwości i odpowiedzieć na pytania, które często dostaje od mam.

Kiedy najlepiej wybrać się na sesje noworodkową??
Po pierwsze to ja się do Was wybieram:) Mały człowiek i jego rodzice zazwyczaj pierwsze dni razem najchętniej spędzaja w domu i mają spore obawy aby wybyć ze swoim skarbem choćby na drugi koniec miasta.
Sesje najlepiej zrealizować w ciągu 14 dni od narodzin. Wtedy mamy pewność, że model będzie sobie słodko spał. Podobno są super śpioszki, które w kolejnych tygodniach równie mocno śpią.. Jeżeli Tobie trafił się taki wyjątkowy egzemplarz to może zrealizować sesję kilka dni później

Jak przygotować się do sesji?
Wbrew częstym obawom nie trzeba mieć ogromnego salonu bym mogła w waszym domu/mieszkaniu zrealizować sesje.  Potrzebuje jasnego pomieszczenia z dostępem do światła dziennego z wygospodarowanym miejscem, w kótrym będę mogła rozłożyć stelaż z tłem.
Przed sesją ustalamy szczegóły, aby wspólnie osiągnąć najlepszy efekt i najpiękniejsze zdjęcia.  Nie musisz martwić się o ubranka i gadżety. Oczywiście jestem otwarta na propozycje rodziców i jeśli masz jakieś swoje pomysły na pewno spróbuje je zrealizować.

Ile zazwyczaj trwa sesja noworodkowa?
To nie jest łatwe pytanie:) Same zdjęcia nie trwają długo…Najwięcej czasu zajmuje zadbanie o komfort malucha (karminie, usypianie, układanie). Najbezpieczniej zarezerwować na taką sesje około 3h.

Czy maluch będzie bezpieczny, czy nie będzie mu np za zimno?

Otóż będzie bardzo bezpieczny. Przecież wciąż na wyciągniecie ręki (dosłownie) będą jego rodzice. To zazwyczaj mama razem ze mną układa maluszka, głaszcze, tuli….
No i czy nie będzie mu zimno?? Tak wiem, pewnie większość babć, którym pokażesz zdjęcia 12 dniowego golaska uzna, że na pewno o mało nie doszło do wyziębienia. Nic bardziej mylnego. Pomieszczenie, w którym odbywa się sesja nagrzewamy do iście szklarniowych warunków. O to jak to zrobić też nie musisz się martwić. Mam ze sobą takie cudo, które w kilka minut nagrzeje pomieszczenie do odpowiedniej temperatury.

Mam nadzieje, że kilka wątpliwości rozwiałam i te mamy które wciąż się wahają odważą się na taką sesje bo pamiątka jest naprawdę wyjątkowa.

 

 

Sesja-noworodkowa-Lublin-2

Sesja-noworodkowa-Lublin-3

Sesja-noworodkowa-Lublin-4

Sesja-noworodkowa-Lublin-5

Sesja-noworodkowa-Lublin-7

Sesja-noworodkowa-Lublin-8

Sesja-noworodkowa-Lublin-9

Sesja-noworodkowa-Lublin-10

Sesja-noworodkowa-Lublin-11

Sesja-noworodkowa-Lublin-14

Sesja-noworodkowa-Lublin-12

Sesja-noworodkowa-Lublin-13

 

Sesja-noworodkowa-Lublin-15

Sesja-noworodkowa-Lublin

 


Add a Facebook Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *